To był jeden z najbardziej widowiskowych transportów w historii polskiej logistyki. Prawie 90 metrów długości, ponad 500 ton wagi i podróż przez pół świata – do portu w Płocku dotarły właśnie kluczowe elementy nowej inwestycji ORLENU. Aby giganty mogły dopłynąć na miejsce, lodołamacze musiały kruszyć 40-centymetrową pokrywę lodową.
Inżynieryjny majstersztyk: 90 metrów stali na Wiśle
Dwie potężne kolumny – koncentracyjna oraz frakcji butadienowej C4 – zakończyły swój rzeczny rejs Wisłą. Skala tego przedsięwzięcia zapiera dech w piersiach. Większa z nich mierzy aż 89,5 metra długości, co czyni ją niemal tak długą jak boisko piłkarskie. Jej waga? Bagatela 555 ton. To jeden z największych obiektów, jakie kiedykolwiek poruszały się po polskich drogach i rzekach.
Towarzyszy jej „mniejsza” siostra, która przy długości 68,5 metra waży „zaledwie” 288 ton. Obie konstrukcje zostały zaprojektowane i zbudowane w Szanghaju, skąd wyruszyły w wielotygodniową podróż do Polski.
Walka z lodem i kapryśną Wisłą
Transport realizowany przez światowego lidera logistyki, firmę DSV, był naszpikowany wyzwaniami. Już w porcie w Gdańsku, gdzie kolumny trafiły na początku marca, konieczne było użycie lodołamaczy.
– Aby umożliwić przeładunek ze statku morskiego na barki rzeczne, musieliśmy skruszyć lód o grubości 40 cm – relacjonuje Grzegorz Samoć, dyrektor działu DSV Projects and Industry Solutions w Polsce.
Najtrudniejszy etap wiódł jednak przez Wisłę – ostatnią tak dużą, nieuregulowaną rzekę w Europie. Logistycy musieli toczyć walkę z czasem i poziomem wody:
-
Zbyt wysoki stan wody: Ryzyko uderzenia górną częścią ładunku o przęsła mostów.
-
Zbyt niski stan wody: Ryzyko osadzenia barek na mieliźnie i uwięzienia transportu na tygodnie.
Płock szykuje się na nocny przejazd
Choć kolumny są już w Płocku, to jeszcze nie koniec operacji. Przed inżynierami teraz najbardziej precyzyjny etap: transport lądowy na teren zakładu produkcyjnego ORLEN.
-
Rozładunek: Kolumny zostaną zdjęte z barek przy użyciu specjalistycznych siłowników hydraulicznych.
-
Platformy SPMT: Ładunek spocznie na wieloosiowych, samobieżnych platformach transportowych (SPMT), które rozkładają ogromny ciężar tak, by nie uszkodzić nawierzchni.
-
Logistyka miejska: Przejazd przez Płock będzie wymagał tymczasowego demontażu infrastruktury drogowej i precyzyjnego manewrowania centymetr po centymetrze.
DSV śrubuje rekordy
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz, gdy Płock staje się świadkiem rekordowych transportów. Eksperci z DSV w 2023 roku ustanowili rekord Polski w kategorii największego transportu rzecznego. Obecna operacja dla petrochemicznego giganta to kolejny dowód na to, że Polska staje się areną dla najbardziej skomplikowanych projektów inżynieryjnych na świecie.






Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz